Pewna amerykańska zakupocholiczka z wieloletnim doświadczeniem, wyszczególniła następujące typy ludzi uzależnionych od zakupów. Sprawdź czy jesteś jednym z nich.
- „Należy mi się”. Klient który czuje, że wszystko mu się należy. Korzeni takiego zachowania można upatrywać w dzieciństwie albo w zwykłym narcyzmie.
- „Potrzebuję tego” Klient, który myśli, że pewne, nowe rzeczy są mu absolutnie niezbędne.
- „Ale to jest na wyprzedaży” Klient o dobrych intencjach. Próbuje oszczędzić pieniądze wydając pieniądze. Czy to nie urocze?
- „Pracuję ciężko zarabiam dużo” Klient który najpewniej nie zna stanu swojego konta. Ale co z tego, przecież dla dobrych klientów banki mają bardzo dobre karty kredytowe z bardzo bardzo dużym limitem.
- „Muszę to mieć bo wszyscy to mają” Klient który musi być trendy. Trendy przychodzą i odchodzą – debet pozostaje.
- „Jeśli to kupię, poczuję się lepiej sam ze sobą” Smutny klient, który posiadaniem rzeczy próbuje zastąpić np. relacje międzyludzkie.
Wszystkich z wyżej wymienionych łączy jedno – wewnętrzny głos, który mówi im, że wydawanie pieniędzy jest w porządku. Głos mówi nawet, że wydawanie pieniędzy których nie ma też jest w porządku.
Jak się wybronić?
- Zawsze rób zakupy z listą i nigdy nie rób od niej wyjątków.
- Wiedz DOKŁADNIE ile pieniędzy możesz wydać.
- Jeśli do dodania cen rzeczy z koszyka potrzebujesz kalkulatora – miej go zawsze przy sobie.
- Ustal sobie „budżet” na te impulsywne zakupy. Oddzielny od normalnego, domowego budżetu.
Więcej: http://newlyfrugal.savingadvice.com/2007/05/03/confessions-of-a-compulsive-shopper_25616/
Autorem zdjęcia jest christopher.woo
